Gdy go zobaczyłam zemdlałam ....
... To był Justin Bieber. Myślałam że śnie. Ale jak sie obudziłam ujrzałam go. Stał tak i patrzył na mnie. W końcu sie odezwał.
- Nic ci nie jest ? - spytał non stop spoglądając na mnie'
- Nie nic. Trochę mi sie .. w głowie zakręciło - starałam sie wstać.
Cały czas na niego patrzyłam. Był taki śliczny. Te jego włosy. Oczy no po prostu CUDO <3. Aż szturchła mnie Daria
- Nie gap się tak bo zauważy. - zaśmiała sie pod nosem
Odwróciłam głowę i patrzyłam teraz na nią
- Nie patrzę się na niego tylko na ... jego buty ma bardzo ładne. Za pewne supra.
- Tak tak jak chcesz. I tak wiem że sie w nim zakochałaś.
Musiałam się jakoś bronić ;D
- A ty kochanie to co ? Wiem że sie kochasz w Chrisie.
Zamknęła się. Tego pragnęłam. Pojechaliśmy autem do naszego domu. Wyglądał tak :
Wyszłam z auta i patrzyłam na ten doom. Podeszła do mnie mama
- I jak podoba się ?
Mama se jaja ze mnie chyba robi oczywiście że TAAAAAAAAAAAAAAAAK !!
- Tak tak tak tak tak. Booże mamo dziękuje ten dom jest śliczny. - zaczęłam krzyczeć, tulić i całować mamę. Nie pamiętam kiedy się tak ostatnio cieszyłam. Chyba jak dostałam rower na gwiazdkę.
Mama zaczęłam się śmiać
- Skoro to ci sie podoba to zobaczymy jak zareagujesz jak zobaczysz swój pokój - uśmiechnęła się . Nawet chyba nie zauważyła kiedy pobiegłam. Weszłam na pierwsze piętro były kartki : Pokój Darii, Pokój Iwony i Pokój Malwiny. Nacisnęłam na klamkę i zamknęłam oczy. Jak je otworzyłam ujrzałam to.
Sypialnia :
Łazienka :
Zaczęłam piszczeć jak bym zobaczyła pająka. Dziewczyny szybko wleciały do mojego pokoj. Gały aż im wyszły jak go zobaczyły.
- Jak tu ślicznie !! - Zaczęły się drzeć i piszczeć jednocześnie.
Justin, Chris i moi rodzice musieli to słyszeć aż na podwórku bo szybko przyszli do nas.
- Mamo dziękuje !! - rzuciłam sie na mamę i zaczęłam ją tulić.
- Proszę bardzo słońce. A dziewczyny jak wasze pokoje się wam podobają.
- Śliczne bardzo pani dziękujemy. - przytuliły moją mamę.
- Nie ma za co. - uśmiechnęła się i poszła
Chciałam bardzo zobaczyć ich pokoje. No dobra to najpierw Darii.
Sypialnia :
Łazienka :
Iwonki
Sypialnia :
Łazienka :
Były przepiękne.
poleciałyśmy na tył domu. Do ogrodu. Boooooooooooże. Nigdy nie widziałam tak cudownego ogrodu
Było przepięknie. Spełnienie marzeń. Postanowiłyśmy że przejdziemy sie po dzielnicy. Pożegnałam sie z mamą i poszliśmy w długą ;D. Oczywiście jak to my szukaliśmy skateparku. I bingooo. Wiemy gdzie jest. Chodziliśmy tak i patrzyliśmy jak jeżdżą na deskach i BMX. Zaczęli do nas machać jacyś chłopacy. Śmiałyśmy się aż w końcu podeszli. Poznałam dwóch. Christiana Beadlesa i Chaza Somersa. Oczywiście z neta ich znam.
- Hej - odezwałam się pierwsza
- Siema - odpowiedzieli. - Jak się nazywacie ?
- Ja jestem Malwina ale mówcie Misiaa. To jest Iwona. A to Daria.
- Ja jestem Chris. To jest Chaz. Alex i Max.
- Miło.
- Skąd jesteście.
- Z Polski
Nagle dostałam sms'a : " Wracajcie do domu musimy porozmawiać. Mamusia ;* "
- Dziewczyny musimy wracać do domu. Miło było ale musimy sie jeszcze rozpakować. Do zobaczenia.
*Oczami Chrisa*
- Ja zamawiam Darię. A wy ?
- A bierze se ją ja zamawiam Iwonę - powiedział Chaz
- A ja zamawiam Malwinę - powiedzieli Max i Alex.
- Oj oj. No to macie problem - powiedziałem.
- Ona wybierze mnie .!! - mówił Alex
- Ciebie chyba Bóg opuścił wybierze mnie !! Więc to skumaj. - kłócił się Max.
- Chłopaki spokojnie. Ona sama będzie wybierać. I raczej wybierze Justina.
- A dlaczego tak twierdzisz ?? ;/ - spytał się Max
- Ponieważ popatrzcie " Chris właśnie wylądowały. Jedna taka Misiaa jest boska i chyba wpadłem jej w oko. To do zobaczenia. Pogadamy później. Just. "
- On zawsze musi mieć wszystkie. Ona i tak będzie moja. !! - krzyczał Alex
- Zobaczymy, ona i tak będzie moja. !! - powiedział Max
- No to może się jeszcze założycie o nią kto pierwszy ją przeleci tego będzie. - zaśmiałem się
- Zgoda mamy dwa tygodnie. - powiedział Alex
- Ej no stary ja żartowałem.
- Zakład ? - powiedział Alex
- Zgoda - odpowiedział Max
- Zwariowaliście już do reszty - krzyczałem na nich
Boże zwariować z nimi można. Ale jestem ciekaw któremu się uda.
*Z powrotem oczami Malwiny*
Weszliśmy do domu. Rodzice siedzieli w salonie z Justem, jego menadżerem i rodzicami.
- Chodźcie do nas.
- Coś się stało - spytałam .
- Nie nic. Tylko mamy dla ciebie propozycje.
- Jaką ? - usiadłam koło mamy
- To tak ... Justin jedzie w trasę. I chcemy byś mu towarzyszyła. - powiedziała spokojnie
- Na serio ? - zrobiłam wielkie gały na Justa na co on się zaśmiał
- Tak na prawdę. - powiedział Justin i się zaśmiał
Kocham jego głos. Aż mam gęsią skórkę. Uśmiechnęłam się
- Ok. Ja idę do siebie się rozpakować
- Dobrze kochanie.
Cieszyłam się bardzo tą wiadomością. Zwłaszcza że jadę w trasę z Justinem. Puściłam na full Dr. Bieber Justina i zaczęłam tańczyć i rozpakowywać się jednocześnie.
Nagle usłyszałam czyjś śmiech. To był Justin widział jak tańczę i śpiewam. PORAŻKA. Ściszyłam muzykę i zrzuciłam wszystko z łózka.
- Siądź jak chcesz ja się muszę rozpakować.
- Ok. Bardzo mnie cieszy to że jedziesz ze mną w trasę. - uśmiechnął się a mnie znów ogarnęła fala radości jak wcześniej.
- Mnie też to bardzo cieszy jestem twoją fanką. - odwzajemniłam uśmiech.
- Widziałem. Lepiej zaśpiewałaś Dr. Bieber niż ja.
- Hahahaha dziękuje, ale ciebie w śpiewie nikt nie pokona. Nie ma szans. - zaśmiałam się
- Dziękuje.
Wstał podszedł do mnie i przytulił mnie najmocniej jak się da. Czułam zapach jego perfum były boskie tak jak on. Także go przytuliłam. Pocałowałam go w policzek.
- A to za co ?
- Za to że mogę z tobą jechać.
- Nie ma za co - także mnie pocałował, ale w usta
I w tym momencie wszedł Chris z kumplami.
- Just słyszałem że tu jesteś .... Ołłłłłł przeszkadzam ?
Oderwałam się od Justina i popatrzyłam się na niego.
- Tak trochę przeszkadzasz . - powiedział Justin
- Przepraszam to my wychodzimy. Chodźmy - Chris zaczął wyganiać chłopaków z pokoju.
- Przepraszam że cie pocałowałem ... to emocje .. to ten ... przepraszam. - Justin zaczął sie tłumaczyć
Pocałowałam go.
- I jesteśmy kwita. - uśmiechnęłam się i zaczęłam znowu sie rozpakowywać.
Justin usiadł i patrzył sie na mnie.....
- Pójde sie wykąpać poczekasz ?
- Oczywiście.
Wykąpałam sie i przebrałam w taką piżamkę i wróciłam do pokoju. Widziałam że Justin powstrzymuje się od patrzenia na moje nogi. Położyłam sie i wzięłam laptopa.
- Połóż się tutaj - poklepałam po łóżku. Pokaże ci twoją wtopę która mi się najbardziej spodobała.
Puściłam youtube i puściłam moją ukochaną wpadkę. Justin zaczął się śmiać sam z siebie.
- Ej no to bolało i to bardzo. - zrobił smutną minę
Aż zrobiło mi się go żal.
- Na pewno bolało. - przytuliłam go i musiałam zasnąć bo reszty nie pamiętam.
Wstałam rano i zobaczyłam ...
********************
Następny rozdział jutro albo w środę.
Pisane przy Justin Bieber - Dr. Bieber