niedziela, września 25, 2011

Rozdział 2.



Gdy go zobaczyłam zemdlałam ....


... To był Justin Bieber. Myślałam że śnie. Ale jak sie obudziłam ujrzałam go. Stał tak i patrzył na mnie. W końcu sie odezwał. 
             - Nic ci nie jest ? - spytał non stop spoglądając na mnie'
             - Nie nic. Trochę mi sie .. w głowie zakręciło - starałam sie wstać.
Cały czas na niego patrzyłam. Był taki śliczny. Te jego włosy. Oczy no po prostu CUDO <3. Aż szturchła mnie Daria 
            - Nie gap się tak bo zauważy. - zaśmiała sie pod nosem
Odwróciłam głowę i patrzyłam teraz na nią
           - Nie patrzę się na niego tylko na ... jego buty ma bardzo ładne. Za pewne supra
           - Tak tak jak chcesz. I tak wiem że sie w nim zakochałaś. 
Musiałam się jakoś bronić ;D
          - A ty kochanie to co ? Wiem że sie kochasz w Chrisie.
Zamknęła się. Tego pragnęłam. Pojechaliśmy autem do naszego domu. Wyglądał tak : 



Wyszłam z auta i patrzyłam na ten doom. Podeszła do mnie mama
                 - I jak podoba się ? 
Mama se jaja ze mnie chyba robi oczywiście że TAAAAAAAAAAAAAAAAK !! 
                - Tak tak tak tak tak. Booże mamo dziękuje ten dom jest śliczny. - zaczęłam krzyczeć, tulić i całować mamę. Nie pamiętam kiedy się tak ostatnio cieszyłam. Chyba jak dostałam rower na gwiazdkę. 
Mama zaczęłam się śmiać 
               - Skoro to ci sie podoba to zobaczymy jak zareagujesz jak zobaczysz swój pokój - uśmiechnęła się . Nawet chyba nie zauważyła kiedy pobiegłam. Weszłam na pierwsze piętro były kartki : Pokój Darii, Pokój Iwony i Pokój Malwiny. Nacisnęłam na klamkę i zamknęłam oczy. Jak je otworzyłam ujrzałam to.

Sypialnia :

                                           
Łazienka :

                                          
Zaczęłam piszczeć jak bym zobaczyła pająka. Dziewczyny szybko wleciały do mojego pokoj. Gały aż im wyszły jak go zobaczyły. 
            - Jak tu ślicznie !! - Zaczęły się drzeć i piszczeć jednocześnie. 
Justin, Chris i moi rodzice musieli to słyszeć aż na podwórku bo szybko przyszli do nas. 
           - Mamo dziękuje !! - rzuciłam sie na mamę i zaczęłam ją tulić. 
           - Proszę bardzo słońce. A dziewczyny jak wasze pokoje się wam podobają. 
           - Śliczne bardzo pani dziękujemy. - przytuliły moją mamę. 
           - Nie ma za co. - uśmiechnęła się i poszła 
Chciałam bardzo zobaczyć ich pokoje. No dobra to najpierw Darii.

Sypialnia :

         

Łazienka :


Iwonki 

Sypialnia :


Łazienka : 

                            

Były przepiękne.
poleciałyśmy na tył domu. Do ogrodu. Boooooooooooże. Nigdy nie widziałam tak cudownego ogrodu 


Było przepięknie. Spełnienie marzeń. Postanowiłyśmy że przejdziemy sie po dzielnicy. Pożegnałam sie z mamą i poszliśmy w długą ;D. Oczywiście jak to my szukaliśmy skateparku. I bingooo. Wiemy gdzie jest. Chodziliśmy tak i patrzyliśmy jak jeżdżą na deskach i BMX. Zaczęli do nas machać jacyś chłopacy. Śmiałyśmy się aż w końcu podeszli. Poznałam dwóch. Christiana Beadlesa i Chaza Somersa. Oczywiście z neta ich znam. 
             - Hej - odezwałam się pierwsza
             - Siema - odpowiedzieli. - Jak się nazywacie ?
             - Ja jestem Malwina ale mówcie Misiaa. To jest Iwona. A to Daria. 
             - Ja jestem Chris. To jest Chaz. Alex i Max.
             - Miło. 
             - Skąd jesteście. 
             - Z Polski 
Nagle dostałam sms'a : " Wracajcie do domu musimy porozmawiać. Mamusia ;* " 
                 - Dziewczyny musimy wracać do domu. Miło było ale musimy sie jeszcze rozpakować. Do zobaczenia. 

*Oczami Chrisa*

                - Ja zamawiam Darię. A wy ?
                - A bierze se ją ja zamawiam Iwonę - powiedział Chaz
                - A ja zamawiam Malwinę - powiedzieli Max i Alex. 
                - Oj oj. No to macie problem - powiedziałem. 
                - Ona wybierze mnie .!! - mówił Alex
                - Ciebie chyba Bóg opuścił wybierze mnie !! Więc to skumaj. - kłócił się Max. 
                - Chłopaki spokojnie. Ona sama będzie wybierać. I raczej wybierze Justina. 
                - A dlaczego tak twierdzisz ?? ;/ - spytał się Max 
                - Ponieważ popatrzcie " Chris właśnie wylądowały. Jedna taka Misiaa jest boska i chyba wpadłem jej w oko. To do zobaczenia. Pogadamy później. Just. " 
                - On zawsze musi mieć wszystkie. Ona i tak będzie moja. !! - krzyczał Alex 
                - Zobaczymy, ona i tak będzie moja. !! - powiedział Max
                - No to może się jeszcze założycie o nią kto pierwszy ją przeleci tego będzie. - zaśmiałem się
                - Zgoda mamy dwa tygodnie. - powiedział Alex 
                - Ej no stary ja żartowałem. 
                - Zakład ? - powiedział Alex 
                - Zgoda - odpowiedział Max 
                - Zwariowaliście już do reszty - krzyczałem na nich
Boże zwariować z nimi można. Ale jestem ciekaw któremu się uda. 

*Z powrotem oczami Malwiny*     

Weszliśmy do domu. Rodzice siedzieli w salonie z Justem, jego menadżerem i rodzicami. 
              - Chodźcie do nas. 
              - Coś się stało - spytałam . 
              - Nie nic. Tylko mamy dla ciebie propozycje. 
              - Jaką ? - usiadłam koło mamy
              - To tak ... Justin jedzie w trasę. I chcemy byś mu towarzyszyła. - powiedziała spokojnie 
              - Na serio ? - zrobiłam wielkie gały na Justa na co on się zaśmiał 
              - Tak na prawdę. - powiedział Justin i się zaśmiał
Kocham jego głos. Aż mam gęsią skórkę. Uśmiechnęłam się
              - Ok. Ja idę do siebie się rozpakować
              - Dobrze kochanie. 
Cieszyłam się bardzo tą wiadomością. Zwłaszcza że jadę w trasę z Justinem. Puściłam na full Dr. Bieber Justina i zaczęłam tańczyć i rozpakowywać się jednocześnie.
Nagle usłyszałam czyjś śmiech. To był Justin widział jak tańczę i śpiewam. PORAŻKA. Ściszyłam muzykę i zrzuciłam wszystko z łózka. 
             - Siądź jak chcesz ja się muszę rozpakować. 
             - Ok. Bardzo mnie cieszy to że jedziesz ze mną w trasę. - uśmiechnął się a mnie znów ogarnęła fala radości jak wcześniej. 
             - Mnie też to bardzo cieszy jestem twoją fanką. - odwzajemniłam uśmiech. 
             - Widziałem. Lepiej zaśpiewałaś Dr. Bieber niż ja.
             - Hahahaha dziękuje, ale ciebie w śpiewie nikt nie pokona. Nie ma szans. - zaśmiałam się
             - Dziękuje. 
Wstał podszedł do mnie i przytulił mnie najmocniej jak się da. Czułam zapach jego perfum były boskie tak jak on. Także go przytuliłam. Pocałowałam go w policzek. 
            - A to za co ? 
            - Za to że mogę z tobą jechać. 
            - Nie ma za co - także mnie pocałował, ale w usta
I w tym momencie wszedł Chris z kumplami. 
            - Just słyszałem że tu jesteś .... Ołłłłłł przeszkadzam ? 
Oderwałam się od Justina i popatrzyłam się na niego. 
            - Tak trochę przeszkadzasz . - powiedział Justin 
            - Przepraszam to my wychodzimy. Chodźmy - Chris zaczął wyganiać chłopaków z pokoju. 
            - Przepraszam że cie pocałowałem ... to emocje .. to ten ... przepraszam. - Justin zaczął sie tłumaczyć
Pocałowałam go. 
            - I jesteśmy kwita. - uśmiechnęłam się i zaczęłam znowu sie rozpakowywać. 
Justin usiadł i patrzył sie na mnie..... 
            - Pójde sie wykąpać poczekasz ? 
            - Oczywiście. 
Wykąpałam sie i przebrałam w taką piżamkę i wróciłam do pokoju. Widziałam że Justin powstrzymuje się od patrzenia na moje nogi. Położyłam sie i wzięłam laptopa. 
            - Połóż się tutaj - poklepałam po łóżku. Pokaże ci twoją wtopę która mi się najbardziej spodobała. 
Puściłam youtube i puściłam moją ukochaną wpadkę. Justin zaczął się śmiać sam z siebie. 
            - Ej no to bolało i to bardzo. - zrobił smutną minę
Aż zrobiło mi się go żal.
           - Na pewno bolało. - przytuliłam go i musiałam zasnąć bo reszty nie pamiętam. 
Wstałam rano i zobaczyłam ... 

********************

Następny rozdział jutro albo w środę. 
Pisane przy Justin Bieber - Dr. Bieber 

Rozdział 1

To tak ded for Iwona i Daria < 333 Kocham was ! 
***********

Wstałam. Było około 10 rano. No co jest weekend to se mogę pospać dłużej zwłaszcza, że jutro szkoła. koniec roku szkolnego ; OOOOO Kurwa jak ja się cieszę. Poczłapałam do łazienki. Zrobiłam wszystkie poranne czynności i wróciłam do pokoju. Stanęłam przed szafą. I buuuum. Co ja teraz na siebie założę ?? Oto jest pytanie. Mvahaha. Nagle zadzwonił telefon

*rozmowa telefoniczna*

- Elo - zaczęły drzeć mi sie do telefonu Daria i Iwona
- No siema siema. - odpowiedziałam
- Co robisz ? - spytała Daria
- Właściwie to nic ubieram sie a co ?
- Spotkajmy sie za 15 minut w Skateparku 
- Ok. - powiedziałam.
Odłożyłam telefon i zaczęłam grzebać w mojej szafie. To jest dopiero wyzwanie ;D 
Dobra wzięłam taki zestaw. Poszłam do łazienki przebrać sie nałożyłam lekki makijaż i zeszłam na dół. Zrobiłam se kanapkę z szynką i wyszłam na dwór. Szlam wolno nie śpieszyło mi sie. Gdy doszłam Daria i Iwona już tam były. Siedziały i gadały o czymś. Były chyba bardzo tym przejęte bo nawet mnie nie zobaczyły.
- No hej. - powiedziałam
- Hej Misia - przywitały sie ze mną. 
- Chodźmy się przejść. 
Chodziłyśmy tak. Było strasznie nudno i cicho -,- 
Więc powiedziałam 
- Cieszycie sie że jest koniec roku ? - spytałam bez myślenia
Jezuuu co to za pytanie no pewnie że sie cieszą. Iwona jak tylko zaczął sie rok szkolny liczyła każdą minutę do wakacji. A Daria .. Daria to szkoda gadać. Ta to aż tak chcę zobaczyć swojego kuzyna Justa że sekundy liczy =,= Nie ma co robić ...
No zapomniałam powiedzieć że jak tylko zaczną sie wakacje. To ja, Iwona i Daria.... Nasi rodzice dostali awans i przeprowadzamy sie do Kanady. Huuuuuuuuuuuuuuuuuuuura :D Też sie nie mogę doczekać. Hahahah byłam tak zamyślona że nawet nie usłyszałam, że dziewczyny do mnie mówiły 
- Halooo ? Jesteś tam ? - potrząsała mną Daria. 
Uszczypnęłam ją. 
- Ałłłłłłłłłłłłłłłł. - zaczęła jęczeć
- Sorry dziewczyny ale po prostu sie cieszę że sie przeprowadzamy. Nowe życie, nowi znajomi :D
- No my też sie cieszymy. W końcu zobaczę Chrisa - zamarzyła sie Daria.
- A ja Chaza - teraz Iwona
- A ja zobaczę ... Nowy dom. Dziewczyny mam ochotę na lody, chcecie ? Ja stawiam. 
- Oczywiście - powiedziały chórem i poszłyśmy w stronę pobliskiej lodziarni. Zamówiłyśmy 3 puchary i zaczęliśmy jeść.
- Mmmmm .... Pyszne. Te lody są najlepsze. - skomentowałam 
Dziewczyn oczywiście sie ze mną zgodziły. 
Kochamy tą lodziarnie. Jak sie poznałyśmy ?? Dawno temu. 

* Retrospekcja * 
- Jakiego chcesz loda cukiereczku ? - spytał się mężczyzna 
Dziewczynka się zamyśliła 
- Czekoladowego - powiedziała po chwili myślenia .
Mężczyzna zamówił dwa lody czekoladowe i oboje poszli w stronę parku.
Dziewczynka od razu pognała w stronę piaskownicy. Zaczęła się bawić z innymi. 
- Hej jestem Malwina - przedstawiła się dziewczynka.
Była ubrana w białe spodenki i długi pomarańczowy t-shirt. Włosy miała związane w wysoki kok.  
- Ja jestem Daria - dziewczyna przedstawiła się i podała rękę. 
Była ubrana w zwiewną, zieloną sukienkę. Włosy miała rozpuszczone, proste i strasznie długie. Na nich miała czerwoną kokardę. 
Obok niej stała nieco wyższa dziewczynka. Ubrana była także w sukienkę tylko że czerwoną. Włosy miała związane w dwa kucyki.
- Ja jestem Iwona - przedstawiła sie dziewczynka. 
I tak resztę dnia spędziły razem. Dziewczyny non stop przychodziły na plac zabaw. 
Pewnego dnia. W dzień śmierci mamy Malwiny. Także się spotkały. Malwina była smutna. Mówiła że mama ją opuściła. 
- Nie martw się masz nas - powiedziała Daria
- Tak właśnie. - potwierdziła Iwona - Przyjaciółki na zawsze 
- Przyjaciółki na zawsze - powtórzyła Daria 
Dziewczynka trochę pomyślała. Uśmiechnęła się i przytuliła swoje nowe przyjaciółki . 
* Koniec retrospekcji *

- Wracajmy już do domu - powiedziała nagle Iwona
- Ok.
Wracałyśmy w milczeniu. 
Dziewczyny odprowadziły mnie do domu. 
- No to do jutra. - odpowiedziałam i weszłam do domu.
********
Od razu poszłam na górę. Włączyłam laptopa. Weszłam na twittera i dodałam wpis. "Jutro koniec roku. Łiii. Do Ameryki z moimi dwiema ; *** < 33 Kocham was dziewczyny " 
Odłożyłam laptopa pod poduszkę i zobaczyłam na zegarek. Wow. Była już 18 a jeszcze musze się spakować. Wykąpać. 
Wzięłam moją torbę i zaczęłam pakować wszystkie ciuchy. Znaczy nie wiem czy pakowaniem można nazwać wrzucanie ciuchów do torby ale ok. Dobra pakowanie mam już z głowy poszłam jeszcze tylko się wykąpać. Ubrałam się w piżamkę . Bez kolacji poszłam spać. 
Wstałam rano o 6. Poszłam od razu do toalety. Zrobiłam wszystkie poranne czynności. Ubrałam sie w to. Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. O dziwo tata mi zrobił naleśniki. Chwała mu. Zjadłam moje śniadanie i odłożyłam talerz do zmywarki. Poszłam jeszcze na górę. Wzięłam torebkę . Wrzuciłam tam gumy do żucia, telefon, mp4 i klucze do domu. Akurat zadzwonił dzwonek do drzwi. Zeszłam szybko. Założyłam jeszcze tylko buty  i mogłyśmy iść. Dziewczyny wyglądały prześlicznie. Daria . Ta to sie musi wystroić. Iwona (butysukienka) A tej zawsze wszystko pasuje. Nie musi siedzieć przed szafą dwie godziny jak ja -,-
Poszłyśmy do szkoły. 
Najpierw dyrektor mówił że mamy być bezpieczni w czasie wakacji bla bla bla. Jezuuu jakie nudy. Nie wiem kto słuchał tej jego "super przemowy" ale ja byłam pewna że połowa szkoły zaraz zaśnie. 
Dobra już skończył. Teraz rozdzianie świadectw z czerwonym paskiem. No to oczywiście sie mnie nie dotyczy. Ale Iwona ... Iwona to zawsze miała zapał do nauki i co roku. Buuuuuuum. Czerwony pasek. To jest normalnie dziecko szczęścia.
Potem poszliśmy do klas. Nauczycielka rozdała resztę świadectw i pożegnała mnie, Iwonę i Darię. No normalnie pożegnanie w wielkim stylu ; D szoook : OOO. 

Dwie godziny później już byłyśmy w samolocie. Podróż trwała trochę więc poszłam spać. Nie pamiętam co mi się śniło. Jak się obudziłam to jakiś głos mówił "Zapiąć pasy zaraz będziemy lądować" Zrobiłam to co mi kazano. 

Gdy wylądowaliśmy, z radością wyszłam z samolotu nienawidzę latać ;/ Jak tylko zobaczyłam go zemdlałam .....
 



Hahaha to jest meeeeeega 

***************
Będę wredna i skończę w ciekawym momencie bvahaha xddd 
No to macie rozdział pierwszy no nie jest on zbyt długi ale jednak jest :D
 mam nadzieje że się wam spodobał. 
 Piszcie komentarze. 


Pisane przy Skor - Kwiaty

Bohaterzy ^.^


Malwina "Misiaaa ;* " Kwiatkowska - Ma 15 lat. Kocha grac w piłkę nożną i koszykówkę. Ma dwie ukochane przyjaciółki. Iwone i Darie. Uważa je za takie młodsze siostrzyczki. Jest jedynaczką. Pasuję jej to. Jej tata jest biznesmenem. Nie widzi go w ogóle. Mama zmarła jak Malwina miała 5 lat. Jest w połowie Amerykanką i w połowie polką. Kocha swojego kota. Podoba jej sie Justin Bieber.




Iwona Ladris - Ma 14 lat jest młodsza od Malwiny. W przeciwieństwie do Malwiny nienawidzi piłki nożnej. Według niej jest zbyt brutalna, ale codziennie ogląda WWE. Osobiście trenuje siatkówkę. Strasznie jej sie podoba Chaz Somers (widziała go w internecie). Ma młodszego brata, którego bardzo kocha. Jej najbliższymi przyjaciółkami są Malwina i Daria. Jej mama i tata pracują razem z rodzicami Malwiny i Dari :D


Daria Evans. Ma 14 lat. Kocha biegać. I ogólnie uprawiać wszystkie sporty. Nie ma ulubione próbuje wszystkiego. Kocha także grać na : gitarze, pianinie, flecie, skrzypcach. Jej dalszym kuzynem jest Justin Bieber, ale Daria nie lubie sie tym chwalić więc nikt o tym nie wie. Podkochuje sie w Chrisie. Jest jedynaczką. Jej tata jest biznesmenem. 


Chaz Somers - ma 17 lat. Kocha grać w kosza. Jego najlepszym przyjacielem są : Chris i Justin. Jest troche zboczony jak to chłopak :D Uwielbia podrywać dziewczyny. Nienawidzi plastików. 


Christian Beatles - ma 17 lat. Kocha koszykówkę i piłkę nożną. Uwielbia tak samo jak Chaz podrywać dziewczyny. Jego przyjaciółmi są Justin i Chaz. Ma starszą siostrę Caitlin. 


Justin Bieber - ma 17 lat. Idol nastolatek. Kocha śpiewać i grac w koszykówkę. Uwilbia podrywać dziewczyny i spotykać sie z kumplami. Jego przyjaciele to Chris i Chaz. Tępi plastiki. Jest strasznie szalony.


Caitlin Beadles - ma 17 lat. Królowa plastików. Starsza siostra Chrisa. Buja sie w Justinie. Przyjaźni sie z Jasmine i Rachel. Nienawidzi żadnego sportu.


Jasmine Villegas - ma 17 lat. Plastik numer 2. Przyjaźni sie z Caitlin i Rachel. Buja sie w Chrisie. Zawsze słucha sie Caitlin. Nienawidzi żadnego sportu.


Rachel Darke - ma 17 lat. Przyjaźni sie z Caitlin i Jasmine. Kolejny plastik. Strasznie podoba jej sie Chaz. Gra na pianinie ale nikt o tym nie wie. 



No to tyle Bohaterów 1 rozdział dam może jeszcze dziś ^.^ ♥